Operacja "REMEDIUM " 19.10.2008

Apokalipsa według Pana Michała

Moderator: Pmk

Postprzez Edi » 2008-10-21, 09:48

PMK,
nikt nie ma pretensji i nikt nie narzeka. Nie taki był cel mojego postu powyżej.
Ja, jako Edi jestem bardzo zadowolony z wszystkich gier, w których brałem udział.
Niegdy się nie nudziłem i uważam,że to co robi AP jest śWETNE!

Mam wielki szacunek do Wszystkich, którzy tworzą scenariusze i podziwiam ich.

Moje uwagi dotyczą samej gry, gdzie jako szef milicji tłumaczyłem przez cały czas podwładnym co to jest LARP i przekownywałem ich do wczuwania się w grę.
Do końca gry bawiliśmy się bardzo dobrze.
Natomiast po póÂźniejszych wypowiedziach moich milicjantów wiem, że następnym razem nie będą chcieli robić czegoś takiego.
Szkody by było gdyby sie zrazili do LARPa, ponieważ bardzo fajnie LARPa odgrywali i bardzo dobrze mi się z Nimi grało.

Pozdrawiam i Do zobaczenia!
Edi
 

Postprzez [SC] Shark » 2008-10-21, 14:46

Ja powiem bardzo krótko LARP nie jest dla każdego, kto nie czuje klimatu i mu taki styl gry nie odpowiada zostaje w domu..
Amen..
[SC] Shark
 

Postprzez Gość » 2008-10-21, 16:30

Anonymous napisał(a):Garść refleksji ze stronu Moesesa Kuelele Molele - szefa milicji MCM.


Z ciekawszych rzeczy...\Troche adrenaliny......

Spotkanie z patrolem wojsk nigeryjskich. Bardzo fajnie/klimatycznie zagrana rola przez dowódcę patrolu, który oznajmił nam,że niestety MCM zostanie rozbrojone w przypadku interwencjii Nigerii. Zapadła decyzja likwidacjii Nigeryjczyków, ale ich już nie spotkaliśmy.Teraz wiemy dlaczego :)


To tyle.Pozdrawiam.


oo fajnie :)to teraz kilka słów dla tych co myślą że LARP to tylko szwendanie się bez sensu:)
Jak widać mimo sympatycznych rozmów pomiędzy ugrupowaniami, co innego kryje się w ich sercach, więc napiszę kilka słów z naszych założeń (zwiad nigeryjski).
po spotkaniu z MIK mimo próśb ze strony moich ludzi o strzelaniu im w plecy zawarliśmy tymczasowy pakt o nieagresji, wyruszyliśmy spenetrować kopalnię i tam ustaliliśmy że milicja może stawiać opór wkraczającej armi nigeryjskiej więc zapadła decyzja o próbie jej likwidacji, jako że było nas tylko 3 jeden z nas podszedł niezauważony prawie pod sam posterunek a pozostała dwójka nie starają się zbytnio chować zmierzała do posterunku od frontu, niestety ( lub stety) nadszedł MIK i pzerwał nam całą akcję:) po wymianie ustalonych wcześniej haseł udaliśmy się na spotkanie pokojowe z milicją. żołnierz który podkradł się pod posterunek stwierdził że na sygnał najprawdopodobniej wykończył by całą milicję (chyba że nie wszyscy byli w bazie), a raczej można mu wierzyć bo to zawodowy komandos w życiu prawdziwym:) a teraz jeszcze EDI pisze że milicja na moją wiadomość o rozbrojeniu postanowiła nas wykończyć:) szkoda że musieliśy zakońćzyć grę bo było by ciekawie i nie wiem jak malkontenci ale dla mnie dla samej tej sytuacji było warto przyjechać.

Jedna tylko uwaga PMK nie przekazał mi jak się moja postać nazywa i musiałem się przedstawiać Wasiak (fajnie ale jakoś tak nie po nigeryjsku:)

aha i jeszcze jedna sprawa mnie intryguje, wódz wioski niepokojąco dla nas często dotykał swojej giwery więc mieliśmy ustalone że jeszcze raz dotknie to kolega miał go kropnąć i cały czs nie daje mi to spokoju czy on był osobą śmiertelną?? mogliśmy do niego strzelać??

PS.
na następnego LARPA na pewno się piszemy
Gość
 

Postprzez Wasiak » 2008-10-21, 16:31

ten gość to oczywiście ja , coś tu szwankuje z tym forum dzisiaj:)
Wasiak
 

Postprzez Pmk » 2008-10-21, 17:03

Edi, nie o Ciebie chodziło.

Rozmawiałem i jest parę uwag i sugestii odnośnie przygotowania ostatniej gry.
Od przygotowania graczy do gry do sposobu przekazania info nt gry przez MG.
To jast jak najbardziej oczywista rzacz - wszyscy się uczą i trzeba czasem zapomnieć, że wszystko będzie jak zwykle podstawione pod nos (bez urazy). Miektóre zagadnienia czy przydatne gadżety trzeba przygotować samodzielnie (intrygi poza terenem gry na CO2 czy HP kończąc ;)

Powtórzę jeszcze raz - to jest LARP, taki na 100%.
Nie niedzielna strzelanka.
Kulki no limits i fajeczki między potyczkami...

[SC] Shark napisał(a):Ja powiem bardzo krótko LARP nie jest dla każdego, kto nie czuje klimatu i mu taki styl gry nie odpowiada zostaje w domu..
Amen..


I to jest najlepsze podsumowanie.


Pmk
Avatar użytkownika
Pmk
moderator
 
Posty: 1427
Dołączył(a): 2008-03-14, 21:55
Lokalizacja: Tychy

Postprzez Pmk » 2008-10-21, 17:04

Przy okazji, Dajcie znać kto będzie we wtorek.
Pmk
Avatar użytkownika
Pmk
moderator
 
Posty: 1427
Dołączył(a): 2008-03-14, 21:55
Lokalizacja: Tychy

Postprzez omnipotentus » 2008-10-21, 18:12

dorzucilem filmik z "masakry na drodze" troche sie nam dostale kulencjuf :P
http://www.armiapoludnie.net.pl/index.p ... I_3500.flv
omnipotentus
Administrator
 
Posty: 538
Dołączył(a): 2008-03-14, 22:08
Lokalizacja: k/Tychy

Postprzez Edi » 2008-10-21, 19:58

Jestem poniedziałek i wtorek we Wrocławiu.
Postaram się dojechać do SCC na 17.30 ale nie obiecuje.
Edi
 

Postprzez [SC] Shark » 2008-10-21, 20:35

Ja powinienem się zjawić, mam w przyszłym tygodniu nocki więc nie posiedzę za długo..
[SC] Shark
 

Postprzez Pmk » 2008-10-22, 21:22

A propos Konga.
Chciałem napisać coś na wesoło, ale... temat jest zbyt poważny by sobie żartować.
Niestety to nie LARP, to się dzieje naprawdę...
Pmk

CNN: 15 żołnierzy zgwałciło jedną kobietę

Zgwłacone kobiety w centrum pomocy

Eve Ensler nie jest w stanie znaleÂźć odpowiednich słów by opisać to co widziała, i to co słyszała. - Obsceniczne. Okropne. Niewyobrażalne - wyrzuca z siebie zbitkę słów, starając się jakoś opisać to, czego tak naprawdę opisać się nie da.
Opowiada o zbiorowym gwałcie piętnastu żołnierzy na jednej kobiecie. Niektórzy do gwałtu używali pałek i noży.

Eve Ensler wróciła właśnie z Demokratycznej Republiki Konga, gdzie tysiące kobiet i dziewcząt jest systematycznie gwałconych od początku trwającej już dziesięć lat wojny, która zdaniem wielu pochłonęła już znacznie więcej ofiar niż którykolwiek z konfliktów, jakie wybuchły od czasu drugiej wojny światowej.REKLAMA Czytaj dalej



- To ludobójstwo wymierzone przeciwko kobietom. Kobietobójstwo - mówi Ensler, używając specyficznego określenia, by opisać los kongijskich kobiet. - To systematyczne niszczenie kobiet. To ekonomiczna wojna toczona z kobiecymi ciałami. To niszczenie kongijskiego narodu, i daru życia - dodaje.

Ensler jest jedną z wielu działaczy międzynarodowych organizacji, którzy starają się powstrzymać makabryczne ataki wymierzone w kobiety, prowadząc rozmaite kampanie, które nagłaśniają sytuację ciemnoskórych mieszkanek Afryki.

Kampania Ensler skupia się na tak zwanym "Mieście Radości", wioski w Kongu w której zamieszkać mają wyłącznie kobiety. Mają tam leczyć swe psychiczne i psychologiczne rany pozostawione przez gwałty. Inne organizacje, takie jak choćby UNICEF również podjęły podobne działania, starając się pomóc kongijskim kobietom, zwrócić uwagę świata na ich los, i zachęcić międzynarodową społeczność do pomocy.

Na razie jednak świat milczy, a Ensler, autorka sztuki "Monologi Waginy", mówi, że doskonale zdaje sobie sprawę dlaczego. - Jednym z głównych powodów jest po prostu rasizm. Gdy toczy się konflikt z udziałem białych, świat reaguje znacznie szybciej. Najlepszym przykładem jest Bośnia - mówi.

Inni działacze twierdzą jednak, że świat jeszcze nie zareagował, ponieważ nie zdaje sobie sprawy z tego co się dzieje w Kongu.

- Nie ma możliwości, by te straszliwe historie nie wywołały reakcji. Po prostu ludzie ich jeszcze nie słyszeli - uważa Candice Knieziewicz, kierowniczka kampanii "RAISE Hope for Congo" (Obudzić Nadzieję dla Konga) prowadzonej przez organizację Enough, powołaną do życia by walczyć z ludobójstwem i zbrodniami przeciwko ludzkości. - Gdy opowiadam to co się dzieje w Kongu, wszyscy, którzy to słyszą są poruszeni. Nie spotkałam jeszcze osoby, na której te historie nie wywarłyby żadnego wrażenia. Problem polega na tym, że wciąż jeszcze zbyt mało osób ma świadomość jaka jest sytuacja w Kongu - mówi.

Krwawa historia Konga

Historia Konga jest równie pogmatwana i krwawa jak trwający obecnie w tym kraju konflikt. Od 1885 roku, do 1960, kiedy do Kongo uzyskało niepodległość, krajem tym rządziła Belgia.

Według danych CIA o państwach świata, Kongo od dawana "cierpi z powodu braku politycznej i społecznej stabilizacji". Suche fakty przedstawiane w opisie przygotowanym przez CIA nie oddają w pełni krwawej historii Konga.

Adam Hochschild, autor nagradzanej książki "Duch Króla Leopolda", pisał w niej, że wojska belgijskiego króla wymordowały nawet osiem milionów Kongijczyków, rozkradając na początku dwudziestego wieku zasoby naturalne Konga – rudę żelaza i gumę. Walka o bogactwa naturalne Konga – w tym diamenty, złoto i kobalt – doprowadziła do wielu konfliktów, także tego, który trwa do dziś.

Od 1998 roku rozmaite zbrojne frakcje, w tym rebelianci i poszczególne plemiona, walczą o kontrolę nad krajem i jego bogactwami. Według UNICEFU wojna ta pochłonęła już więcej ofiar, niż którykolwiek z konfliktów jakie wybuchły od czasu drugiej wojny światowej.

Główną bronią w tej wojnie stał się gwałt, który, jak podkreśla rzecznik UNICEFU Geoffrey Keele, ma na celu zniszczenie kongijskiego społeczeństwa. Mężowie, rodziny, a czasem nawet całe wioski odrzucają i skazują na niebyt ofiary gwałtów. Słabe i podzielone społeczeństwo jest znacznie łatwiejszym celem, łatwiej je podbić i kontrolować.

- Gwałty mają nie tylko ranić i odzierać kobiety z ludzkich cech, ich celem jest także rozbijanie rodzin i całych społeczności - mówi Keele. Dodaje, że UNICEF od początku roku zorganizował już we wschodnim Kongu ponad dziewięćdziesiąt warsztatów, których celem było poinformowanie kobiet o przysługujących im prawach oraz zachęcenie ofiar gwałtów, by zaczęły mówić o tym, przez co przeszły.

Keele dodaje, że kobiety w Kongu mają tradycyjnie tak niski status, że wiele z nich wręcz uważa akty przemocy ze strony mężów i mężczyzn za rzecz całkowicie naturalną. - Wiele kobiet, z którymi rozmawialiśmy stwierdzało, że po prostu już taki jest ich los, i jest to coś, z czym muszą się pogodzić - mówi.

Zamienić ból na władzę

"Miasto Radości" jest miejscem, które ma zmienić właśnie takie nastawienie kobiet. Powstało w efekcie współpracy UNICEFU i organizacji V-Day, założonej przez Ensler by walczyć z przemocą wobec kobiet i dziewcząt. "Miasto Radości" ma zostać oficjalnie otwarte we wrześniu przyszłego roku, i będzie oferować kobietom – ofiarom gwałtów pomoc psychologiczną, wykształcenie i podstawowe przeszkolenie z zakresu prowadzenia własnego biznesu.

Ensler mówi, że spotkała wiele kongijskich kobiet, które chcą "zamienić swój ból na władzę i nowe możliwości". Niektóre już ryzykują życiem oficjalnie zgłaszając na policji, że doszło do gwałtu, i występując przeciwko mężczyznom.

- To najsilniejsze i najbardziej niezwykłe kobiety na naszej planecie - mówi Ensler. To kobiety takie jak Lumo Furaha, która ostatnio opowiedziała organizacji V-Day dlaczego zdecydowała się mówić publicznie o tym, jak była wielokrotnie gwałcona przez grupę uzbrojonych mężczyzn.

- Chcieli mnie zniszczyć. Chcieli zniszczyć moje ciało i mojego ducha. Postanowiłam o tym głośno powiedzieć, bo nie chce by którekolwiek dziecko z następnego pokolenia musiało przeżywać to co ja przeżyłam - mówi Furaha. Jednak dla następnego pokolenia może być już za póÂźno. Jak mówi Ensler, wiele dzieci już ma wykrzywioną psychikę. Wielu chłopców było zmuszanych do przyglądania się jak gwałcone są ich matki i siostry.

Ensler mówi, że nie jest w stanie sobie wyobrazić na jakich mężczyzn wyrosną ci chłopcy, jeśli nikt im nie pomoże uporać się ze wspomnieniami tego co widzieli, i tego co przeżyli. - To nie jest kultura, w której chłopiec może powiedzieć, że czuje się bezsilny i załamany. Dlatego staje się brutalny - uważa.

Ensler wspomina, że widziała tego zatrważający przykład podczas swej ostatniej wizyty w Kongu. Była z wizytą w jednym ze szpitali, gdy pielęgniarki przyniosły trzyletnią dziewczynkę, która została zgwałcona przez dwóch dziesięcioletnich chłopców. Dlatego, jej zdaniem, przyszłość Konga maluje się w jeszcze czarniejszych i zatrważających kolorach, niż przeszłość.

- To co dzieje się w Kongu jest niewyobrażalne. Jest całkowicie poza kontrolą. Jeśli nie podejmiemy interwencji w imieniu mieszkających w tym kraju kobiet, patologie będą się rozprzestrzeniać, i dojdzie do czegoś jeszcze bardziej przerażającego. Nie można pozwolić, by gdziekolwiek na świecie dochodziło do tak nieludzkich czynów - mówi.


http://wiadomosci.onet.pl/1848871,441,item.html
Avatar użytkownika
Pmk
moderator
 
Posty: 1427
Dołączył(a): 2008-03-14, 21:55
Lokalizacja: Tychy

Postprzez Pentagram » 2008-10-23, 15:03

Bede na bank - PMK , swietny LARP, naprawde mimo ze nie postrzelalem,czulem przerazenie,nieufnosc...a na samym koncu ZADOWOLENIE:)
Pentagram
 

Postprzez Pmk » 2008-10-23, 16:48

I to właśnie chodzi...
Samo branie udziału w większej operacji - grze...
Gdzie coś się właśnie zdarzyło...
Gdzie coś się właśnie dzieje...
Gdzie coś się właśnie zdarzy...
I Ty bierzesz w tym udział.
Nawet gdy przeciwnik się nie pojawia - albo nie strzela do Ciebie...
I nie masz pojęcia, że ktoś trzyma Cię właśnie na celowniku i czeka...
Strzał nie pada, bo nadciągnęła para Twoich towarzyszy.
Wszyscy się rozchodzą.
Wracasz do bzepiecznego schronienia, do bazy.
RozluÂźniasz się i...
Twój dowódca rozwala długą serią swoich ludzi.
Pakuje złoto lub inny ważny przedmiot i znika.
Właśnie tak może to wyglądać.
Podobnie wyglądało to ostatnio...
Szczególnie intrygi... ;]

Pmk
Avatar użytkownika
Pmk
moderator
 
Posty: 1427
Dołączył(a): 2008-03-14, 21:55
Lokalizacja: Tychy

Postprzez Sephiroth » 2008-10-27, 22:59

Pmk napisał(a):Przy okazji, Dajcie znać kto będzie we wtorek.
Pmk

Będe
Sephiroth
 

Postprzez lordmarcel » 2008-10-27, 23:08

Ja niestety nie dam rady być jutro. Sory że piszę tak póÂźno.

POZDRO
Avatar użytkownika
lordmarcel
 
Posty: 466
Dołączył(a): 2008-03-25, 14:24
Lokalizacja: Katowice

Postprzez Pmk » 2008-11-07, 22:10

Proszę dowódców i bohaterów o podanie na PW emaili - przez AP nie można przesyłać pewnych formatów.
Pmk
Avatar użytkownika
Pmk
moderator
 
Posty: 1427
Dołączył(a): 2008-03-14, 21:55
Lokalizacja: Tychy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do AwPM

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości