Strona 1 z 1

25 VI 2011 Zelów Mini-Milsim Hue

PostNapisane: 2011-05-29, 21:15
przez skorpion
Temat ogarnia Pol i do niego proszę wysyłać pytania i zgłoszenia.
Temat Âźródłowy: Forum AC

Informacja ogólna:
Czas: 25 VI 2011 (sobota) 11.00-21.00 (od 21.00 ognisko i integracja).
Miejsce: cegielnia Zelów.
Zasady: milsim (limity na loader oraz zapas kulek, system trafień oraz leczenie).
Misje: walka w terenie zabudowanym, patrolowanie drogi i inne.
Strony: USA kontra Wietnam Północny.
HP i kulki: we własnym zakresie.
Składka: 5 zł zbierane na miejscu (flagi, dymy, itp.).
Termin zgłaszania chętnych: do 19 VI 2011.
Przesyłanie zgłoszeń: drużyny zorganizowane na PW.
Uczestnicy: drużyny AC i AP oraz gracz indywidualni i inne drużyny zaproszone przez drużyny AC i AP.


Szczegóły:
Zasady ogólne:
Obwiązuje łańcuch dowodzenia (gracze wykonują rozkazy dowódców).
Obowiązuje zasada camo-only (ubiór w kamuflażu lub kolorze maskującym).
Obowiązuje zasada symulacji (np. ranny w nogę nie może chodzić, a jedynie pełzać, itp.).
Gracz i jego wyposażenie z wyjątkiem amunicji jest nietykalne.
Amunicję można ukryć na terenie gry, zabrać z wrogiej kryjówki, odebrać zabitemu/jeńcowi.
Zabity/jeniec oddaje całą amunicję lub wyraża zgodę na przeszukanie.
Należy stosować zdrowy rozsądek (np. nie strzelać z bliska do nieuzbrojonego, ale eliminować hasłem: Zabity!, itp.).
Uczestnicy milsima biorą udział w grze na własne ryzyko i odpowiedzialność.

Bezpieczeństwo:
Markery kal. 0,68 i 0,50: maks. 300 fps.
Markery kal. 0,43 i 0,40: maks. 400 fps.
Szybkostrzelność: maks. 15 bps.
Amunicja: kulki z farba, kulki pudrowe.
Granaty: granaty dymne, granaty paintballowe.
Nakaz noszenia barrel bagów poza terenem gry.
Zakaz atakowania nierozpoznanego celu.
Brak maski/gogli podczas kontaktu: wszyscy w pobliżu KIA.
Użycie gwizdka wstrzymuje grę.

System trafień:
Gra na splaty, trafienia i rozbryzgi granatów.
W sytuacjach niejasnych o trafieniu decyduje trafiony.
Trafienie w głowę: KIA (zabity).
Jedno trafienie w korpus: WIA (ranny).
Dwa i więcej trafienia w korpus: KIA.
Trafienie w kończyny: WIA.
Trafienie w broń: broń niesprawna do zerwania kontaktu.
WIA nie wyleczony w ciągu 15 min.: KIA.
KIA: czeka do końca wymiany ognia lub przeszukania, zakłada kamizelkę odblaskową, idzie do HQ gdzie czeka 30 min.
Eliminacja cicha/humanitarna: na hasło Zabity!/Ranny!, tylko w sytuacji oczywistej, bez możliwości auto-eliminacji.

Specjalności:
Strzelec: magazynek maks. 50, amunicja maks. 150.
SAW (wsparcie): magazynek maks. 200, amunicja maks. 400, długość broni min. 0,8 m, waga broni min. 6 kg.
Medyk: jak strzelec plus bandaże i możliwość leczenia WIA.
1 SAW, 1 medyk na 5 ludzi.

Jeniec:
Jeńca obowiązują takie same zasady jak pozostałych graczy (np. może zostać WIA, KIA, uciekać, wrócić do walki jeżeli posiada amunicję, itp.).
Czas przetrzymywania: maks. 30 minut.
Przesłuchanie: maks. 9 pytań zamkniętych (odpowiedÂź tak/nie), min. 6 odpowiedzi prawdziwych.
Unieruchomienie: związanie/przywiązanie w sposób umowny (umożliwiający uwolnienie się w sytuacji wyjątkowej), z możliwością rozwiązania/odwiązania tylko przez innego niezwiązanie gracza.

Wyposażenie obowiązkowe:
Maska/gogle.
Kamizelka odblaskowa.
Kompas.
Gwizdek.
Telefon komórkowy z nr alarmowym.
Opatrunek osobisty.

Mapa terenu gry
Obrazek
Lokalizacja cegielni Zelów:
Dojazd na miejsce

Bitwa o Hue 1968 r. w filmie
Full Metal Jacket, 1987, reż. Stanley Kubrick. Druga część filmu nawiązuje do odbijania Hue z rąk Wietnamczyków z Północy. Pierwsza część to koszarowy dramat psychologiczny z pewną dozą męczliwej filozofii, który koneserom gęstych filmów wojennych może wydać się mało wciągający.

Inne informacje
Do gry zostały wprowadzone granaty paintballowe. Przy ich używaniu należy zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza nie rzucać na oślep, rzucać w miejsce sprawdzone lub nisko toczyć po ziemi i sygnalizować hasłem Granat!, itp. Jeńca można unieruchomić przez związanie/skucie, ale w taki sposób by gracz mógł się uwolnić, jeżeli np. nakręcona ekipa w zamęcie zapomni o nim i zostawi go na zatracenie przywiązanego do drzewa. Do tej pory w teorii nie było sposobu by kontrolować wyleczonego jeńca, który zawsze mógł uniknąć przesłuchania np. zaczynając uciekać. Loadery 50 wyłącznie produkcyjne i nie budzące zastrzeżeń. Czekam na zgłoszenia od całych drużyn. Drużyny mogą brać pod opiekę graczy indywidualnych według własnej oceny ogarnięcia gracza. Jeżeli ktoś chciałby zagrać, a miałby z tym problem wtedy info na PW. Jest wielka potrzeba by drużyny jak najszybciej wstępnie deklarowały chęć udziału, warto kupić parę rzeczy in-game i lepiej to zrobić wcześniej, niż na kilka dni przed grą.

PostNapisane: 2011-05-30, 15:45
przez Feldgrau
kurde chętnie bym zagrał ale w tym terminie bycze się na Mazurach - raczej nie ma szans na przesunięcie termnu ?

PostNapisane: 2011-06-01, 10:29
przez dominikk74
słoneczna Ilalia

PostNapisane: 2011-06-05, 19:38
przez Gizmomochu
A jak skończy się HP w butelce to co kaplica koniec?? Dobrze rozumiem??

PostNapisane: 2011-06-05, 22:30
przez Pol
Na tego typu grach obowiązuje limity na loader oraz zapas kulek.
Do tej pory graliśmy gry 4 godzinne i strzelcy z reguły wystrzeliwali ok. 100 kulek.
Mimo tego drużyny biorą z reguły duże butle i staramy się tak skoordynować zaopatrzenie w HP, żeby było powietrze dla ludzi którzy przyjadą z pustymi butlami oraz zapas na wypadek konieczności doładowania się.

Nie są to jednak gry komercyjne, sami się organizujemy i wszyscy gramy. Każdy stara się przyjechać z pełną małą butlą i jeżeli ma pełną dużą butlą.

Do tej pory jedynym problemem sprzętowym na tych grach były markery elektryczne odmawiające działania gdy temperatura spadła poniżej - 15 stopni.

PS. Tak było zimą:
http://www.youtube.com/watch?v=6_QhTz3B ... r_embedded

PostNapisane: 2011-06-19, 07:10
przez Borec
No to my sie wybierzemy...
1. Borec (INQ)
2. Gregorius (INQ)
3. Fajfer (INQ)

PostNapisane: 2011-06-20, 21:08
przez Pol
Gra pozostaje aktualna. Atmosfera będzie raczej kameralna. Początek gry zgodnie z planem o 1100, koniec ok. 1900. Następnie omówienie gry i wieczorna integracja przy grillu lub ognisku. Zainteresowanie biwakowaniem w nocy było zbyt małe i trzeba taką atrakcję przełożyć na inną okazję.

Wkrótce powinny pojawić się instrukcje (PW lub e-mail) od dowódców.

PostNapisane: 2011-06-24, 21:43
przez Pol
Większość z nas zainteresowała się paintballem ponieważ w dużym stopniu przypomina on walkę strzelecką. Gdzieś po drodze ktoś uczynny pouczył nas i pokierował na prawomyślne tory, gdzie zamiast symulacji walki i działań wojennych mamy wesołą kolorową zabawę, zamiast strzelania malowanie, zamiast broni marker, a cała zabawa polegania na tym, żeby jak najwięcej strzelać.

Jutro mamy rzadką okazję zagrać w symulację działań wojennych. Będziemy do siebie strzelać, będziemy walczyć, najpierw z własnymi słabościami i ignorancją, a gdy już coś wyczytamy z mapy i kompasu, ze zdeterminowanym przeciwnikiem. Wróg podobnie jak my będzie wysoko cenił swoja skórę, mając świadomość, że za rogiem nie czeka na niego grill i zimne piwko, ale długa droga i gorzki smak porażki. Będziemy strzelcami, będziemy wdzięczni gdy w ogniu walki usłyszymy broń wsparcia i razem z resztą oddziału będziemy realizować jeden cel.

Przed grą wszyscy będą schronowani, gramy ostro i po koleżeńsku, wszelkie ekscesy zgłaszamy i wyciągamy wnioski. Celem nie jest postawienie jednego sędziego przy jednym graczu, naszym celem jest stworzenie doskonałej gry, rozgrywanej w jeszcze lepszym towarzystwie.

A na koniec dobranocka:
http://www.youtube.com/watch?v=34iaDgx_ ... re=related

PostNapisane: 2011-06-26, 10:55
przez Pol
Przebieg bitwy.

Obrazek

O 1230 z Phu Bai wyruszyły w stronę Hue 2 amerykańskie oddziały. Na drodze pomiędzy C i D wpadły w zasadzkę składającą się z wielu oddalonych od siebie punktów ogniowych. Obydwa oddziały poniosły ciężkie straty i zaangażowały się w walkę z wrogiem. W ostatecznym wyniku do Hue dotarło 2 z 12 Amerykanów z trudem kończąc zadanie w oznaczonym czasie.

Ok. 1330 w rejonie działań zestrzelono amerykański śmigłowiec. W tym samym czasie trwały walki patroli na północ od punktów D i E. Po stronie USA VojciechU zauważył dym, dzięki czemu wyznaczono przybliżony rejon katastrofy śmigłowca. Ok 1400 patrole USA zdobyły punkt ogniowy DRW z którego ostrzeliwano drogę oraz uratowały unieruchomionego pilota.

Wraz z rozwojem wydarzeń strona DRW zaczęła doświadczać poważnych problemów z personelem. Z pierwotnych 12 osób w pewnym momencie pozostało ok. 6 operatorów gotowych do walki. Ok 1500 oddział USA zdobył stanowisko DRW blokujące drogę pomiędzy E i F. W tym samym czasie posiłki idące z Phu Bai natknęły się na patrol wroga przygotowany do zaatakowania tyłów oddziału zaangażowanego w zdobywanie blokady drogi. Posiłki USA, a następnie patrol wroga zostały zniszczone.

Ok 1600 przystąpiono do szturmowania budynków Hue w punkcie F i G. Początkowy szturm od strony zachodniej został powstrzymany przez ogień snajperów strzelających z piętra cegielni. Atakujący zostali zmuszeni do wycofywania się, w trakcie którego snajper zastrzelił dowódcę strony USA Profesa. Po przegrupowaniu się ponownie przystąpiono do ataku na budynki od strony wschodniej. Podczas szturmu z trudnego terenu oddział USA poniósł ciężkie straty, w tym stracił 2 medyków idących na pomoc rannym. Ostatecznie dzięki poświęceniu operatorów broni wsparcia w tym Konia, w Hue zatknięto flagę USA. Jak okazało się stosunek atakujących do broniących się był 2 do 1.

Ok 1700 zwiadowca wietnamski Gomes zdobył przejściowo flagę USA w Hue. Mimo że oddział USA szybko odzyskał kontrolę nad zabudowami wydarzenie to wpłynęło na morale obydwu stron.

Ok 1800 oddziały DRW otrzymały uzupełnienie, po którym proporcje liczebne stron zostały wyrównane. Wietnamczycy z Północy podjęli wówczas próbę odbicia Hue. Próba powtórzenie taktyki amerykańskiej, czyli ataku od strony wschodniej nie powiodła się. Atakujący obeszli cegielnię i zaatakowali od strony południowej. Po dłuższej wymianie ognia atakujący zostali wyniszczeni przez ogień snajperów i rajdy patroli USA.

PostNapisane: 2011-06-26, 12:54
przez Borec
W imieniu własnym oraz pozostałych członków Inquisitors dziękujemy za wspólną grę oraz sprawną organizację. Pomimo tego, że spodziewaliśmy się większej ilości uczestników, gra była bardzo udana. Zresztą przy tak ciekawym i urozmaiconym terenie oraz doborowym towarzystwie (pozdrowienia dla amerykańskich towarzyszy broni :) ) nie mogło byc inaczej. Trochę tylko szkoda, ze skończyliśmy przed pierwotnie zaplanowanym czasem, ale i tak było bardzo ok...

PostNapisane: 2011-06-26, 20:32
przez Pol
Również dziękujemy za przybycie z daleka i wspólną grę. Mam nadzieję że wkrótce znowu zagramy razem w tym albo innym rejonie Polski albo Europy.

PostNapisane: 2011-06-27, 22:12
przez Koniu78
Wielkie dzięki za wspólną grę - walka ramie w ramie z Inquisitors to więcej niż przyjemność.

PostNapisane: 2011-06-28, 16:30
przez gregorius7
Cała przyjemność po naszej stronie.Czekamy na nastepną okazje na stotkanie. Nastepnym razem mamy nadzieje na dluższa integracje : ).