A ja dziekuję mojej zonie za to, że dostałem kluski na obiad. Hyde'owi żal, bo jak nie był walczyć to miał owsiankę :)
Co do samej gry to jestem gleboko niezadowolony - przeciwnicy
nie wykazywali nalezytej agresji , pewnie NATO posłało Bundeswere
albo holendrów, ( taktyka "urra i do przodu" przecież sie pod
Stalingradem sprawdziła, więc nie rozumiem czemu nie skorzystali ),
poza tym moi ochorniarze też jacys amatorzy, zamiat porzucic generała
na pustkowiu, lub sprzedać go zachodnim i iśc na rakije to walczyli
do końca i to na trzeÂźwo, a jak wleciałem dupą do wody to sie nawet
troche nie smiali.
Do tego jeszcze biegał jakis człowiek w zielonej kamizelce z aparatem i
nie miał napisane PRESS, a chyba powinien, co gorsza nie wolno było
do niego strzelać.
Aha i w bunkrze nie było elektryczności ani klimy, o pelnej lodówce nie mowiąc.
PS Dzięki wszystkim za grę. Szczególnie za dzwięk łusek padających na beton.
