Arktyka Epizod 3

Apokalipsa według Pana Michała

Moderator: Pmk

Postprzez Rommel » 2010-12-12, 16:10

dzieki za spotaknie i imprezke (tak bylem z wami choc mnie nie widziano).
ppogoda, brak mapy i awaria sprzetu nie pozowlila mojej druzynie dotrzec na posterunke:(
jak odtajam to zloze szczegołowy raport:)
Rommel
 

Postprzez twbolek83 » 2010-12-12, 18:02

ja rowniez dziekuje
pozdro dla srytobujcy przema
hehe
Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy
A. Einstein
Avatar użytkownika
twbolek83
Administrator
 
Posty: 2316
Dołączył(a): 2009-12-28, 14:53
Lokalizacja: olkusz

Postprzez Feldgrau » 2010-12-12, 18:32

dzięki za grę było super - no ale ja prawie cały czas siedziałem za kółkiem a inni szli z buta i marzli .
Rommel szkoda że nie spotkaliśmy się w akcji choć organizator robił wszystko by was naprowadzić . Skutek ?

Słysząc dziwnie wydawane komendy przez navcoma i rozmowy telefoniczne stwierdziłem że gubernator nas zdradził i chciałem go odstrzelić gdzieś na lodowym pustkowiu . Pomyślałem że został nakryty u kochanki i ktoś szantażuje go kompromitującymi materiałami i dlatego zgodził się na zdradę , tak więc musiał doprowadzić do tego by nasz konwój został nakryty i byśmy zostali zabici a on wzięty do niewoli - potem trzeba by zabulić kupę kasy za niego . Wysłał w teren jednego zawodowca który nas ostrzelał , uszkodził nam pojazd i w walce z nami zranił mnie w rękę . Szybko go jednak unieszkodliwiliśmy i raniąc go w bok i chyba nogi uziemiliśmy go ale podczas przesłuchania chciał załatwić ochroniarza gubernatora nożem .
I kazało się że taki dostał rozkaz ( myślę że od gubernatora ) My ściągnęliśmy do pomocy grupę "turysta" i gdy podczas przesłuchania chciałem wykończyć terrorystę gubernator się nie zgodził . tak więc cały czas byliśmy na "widelcu" cackając się z rannym .Wyglądało na to że z jakiegoś powodu czekamy na coś , pomyślałem że na posiłki kolejnych zdrajców których potajemnie ściąga gubernator więc bez ceregieli poderżnąłem rannemu zabójcy gardło i przeciągnęliśmy jego zwłoki w las i zakopaliśmy w śniegu . Odjechaliśmy w przeciwnym kierunku ale znowu nasz boss kierował nas w tak trudny teren że mój pojazd prawie utonął . Zawróciliśmy i podjechaliśmy do grupy "turysta" robiąc z nich naszą szpicę i kierując się do kopalni ale cały czas gubernator mamrotał coś do navcoma . Moja rosyjska dusza nie wytrzymała i chciałem go już zastrzelić ale John ten szwedzki goguś był bardziej lojalny i nie pozwolił . tak więc ryzykując dalej podążaliśmy w kierunku kopalni. Cholera jak przeszło mi podejrzewanie szefa to znowu John zwąchał spisek w śród "turystów" i już do końca naszej trasy bacznie obserwowaliśmy jednego z nich , starając się cały czas celować mu w plecy .
DowieÂźliśmy gubernatora do kopalni i dopiero tam okazało się że nie było żadnej zdrady. Cholera chyba za ten wyczyn nie dostanę podwyżki na święta
. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Feldgrau
moderator
 
Posty: 6610
Dołączył(a): 2009-10-29, 20:23
Lokalizacja: Jaworzno

Postprzez twbolek83 » 2010-12-12, 20:58

sasza
po dziesiejszym morderczo mokrym dniu kupuje cos takiego
http://allegro.pl/skarpety-izotermiczne ... 53038.html

podobno jusz masz cos takiego i testowales
jak sie sprawdza???
Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy
A. Einstein
Avatar użytkownika
twbolek83
Administrator
 
Posty: 2316
Dołączył(a): 2009-12-28, 14:53
Lokalizacja: olkusz

Postprzez Feldgrau » 2010-12-13, 15:31

moje są zupełnie inne - wyglądają trochę jak buty - ale zasada działania jest podobna , but mi przemaka a noga jest sucha i to chyba o to chodzi . :-)
Avatar użytkownika
Feldgrau
moderator
 
Posty: 6610
Dołączył(a): 2009-10-29, 20:23
Lokalizacja: Jaworzno

Postprzez Pmk » 2010-12-13, 18:05

Nie będzie premii, Sasza.
Tyle lat razem, a Ty wykazałeś taki brak zaufania...
I wszystkim dookoła Opowiadasz o intymnych sprawach.
I za to premii nie budiet!
Pozdrawiam
Sven Harrison
Gubranator Svalbardu
PS. Podsumowanie póÂźniej
PPS. Pomysł z Motodoktorem się sprawdził i można go wdrożyć w innych gierkach.
W skrócie - w przypadku uszkodzenia pojazdu kierowca (naprawiacz) musi wypic,,Motodoktora'' (np redbull).
Można stopniować wielkość pojemnika w zależności od uszkodzeń - duże - 1,5l napoju.
Taka naprawa trochę potrwa...
Avatar użytkownika
Pmk
moderator
 
Posty: 1427
Dołączył(a): 2008-03-14, 21:55
Lokalizacja: Tychy

Postprzez Rommel » 2010-12-13, 20:05

No cóż ja udalem się na miejsce desantu i razem z kalesqiem i vargiem szukaliśmy przejścia przez rzeke, trudny teren dla quada uniemożliwiał nam przeprawę przez większość dróg leśnych. Jednak znaleÂźliśmy miejsce które pozwoliło nam sforsowac rzeke. Okreslilismy położenie i zmierzalismy do celu jednak znów trudny teren, śnieg w którym topil się quad, zasypane drogi leśne zmusiły nas do Szukania alternatywnego szlaku, nie ułatwiala nam marszu błędnie wskazująca nawigacja i brak mapy (moja wina, dałem ciala:)) dlatego straciliśmy orientację w terenie. Gdy mogliśmy okreslic położenie to...wyladowalismy koło kopalni i zakładów remag.
Szybko podazalismy wzdłuż drogi (wsród ludzi lazacych po mieście.... Był niezły popłoch:)) i gdy znów mieliśmy wejść na właściwy szlak....padł quad i musielismy się ewakuowac do pkt zrzutu (desantu).zostawiliśmy kalesqa z quadem a ja i Varg udalismy się po sprintera który.....utopił się pod swym ciężarem w śniegu i trzeba było go odkopac:) ale daliśmy radę, odebralusmy kalesqa z quadem i po ponownym odkopaniu sprintera zakonczylismy misje porażka:(
Ostatnio edytowano 2010-12-13, 20:28 przez Rommel, łącznie edytowano 1 raz
Rommel
 

Postprzez Rommel » 2010-12-13, 20:08

Moje refleksje (także pod katem
Unita)
1. Jak nie znam mozliwisci sprzętu to go nie zabieram na misje.
2. Zawsze bezwzględnie miej mapę i kompas
3. Zima tylko kulki pudrowe mi nie zamarzna w loaderze, reszta się posklejala:(
4. Dobre buty to podstawa
5. Jak się zgubisz to nie panikuj...wilki tez chcą jeść:)
Ostatnio edytowano 2010-12-13, 20:22 przez Rommel, łącznie edytowano 1 raz
Rommel
 

Postprzez Rommel » 2010-12-13, 20:17

Aha, przez ponad trzy godziny spędziłem na nieustannym marszu, brodzac w śniegu, błocie posniegowym, lodzie, wielokrotnie wpadłem w kałuże głęboko do połowy lydki, cały czas w pełnym oporzadzeniu. Nie mieliśmy ani minuty przystanku, sprawdzanie GPS i kontak radiowy był w nieustannym marszu.....staraliśmy się dotrzeć jak najszybciej na miejsce... Dało trochę w dupę:)
Ale sprawdziła się bielizna termoaktywna z gatty seria męska (bluza z długim rekawem około 70zl i kalesony jakieś 50). Polecam:)
Rommel
 

Postprzez Rommel » 2010-12-13, 20:19

Widzisz feld, tez żałuje ze się nie spotkaliśmy..... Ale pomimo tego iż nie dotarłem na miejsce i jako dowódca cała odpowiedzialność spoczywa na mnie to.... Nie żałuje tych godzin w lesie, zawsze to kolejne doświadczenie..... Tylko quad do wiosny postój w garażu:)
Rommel
 

Postprzez varg » 2010-12-13, 20:30

Wilelie dzieki za" spotkanie "panowie a raczej gre bo poza odprawa i moja druzyna niestety nikogo innego nie spotkalem niestety nie udalo nam sie dotrzec nawet do terenu gru jak juz rommel napisal i to glównie prze zemnie niestety quady niestety dobrze nie plywaja ,
Sama gra dala mi wiele do myslienia a propo unita jest co rozwazac a propo wyposazenia ale i tak bylo fajnie
varg
 

Postprzez Rommel » 2010-12-13, 20:40

Varg, przynajmniej pojezdziles trochę quadem, na zmianę z kalesqiem..... A ja cały czas testowalem buty....nie przejmuj quadem, jak wyschnie to tu się dokreci tu po puka i quad znów będzie na chodzie:) quad... Przynajmnie ten mój nadaje się na suchy leśny teren np mierzecice i tamtejsze drogi:) pływać nie umie:)
Rommel
 

Postprzez Pmk » 2010-12-13, 22:29

Ach to niemieckie ukochanie sprzętu :]
Niestety Blitzkrieg się nie udał.
Sprzęt przystosowany do niemieckiej zimy i niemieckich lasów - porządne szutrowe drogi :]
A wyszło jak w Rosji w 1941...
Pmk
PS. Faktycznie bardzo dobry test przed U4 - nie wiadomo właściwie jaka będzie pogoda. Może być ciapa jak teraz i wtedy przydały by się łańcuchy na koła, łopaty, wyciągarka ręczna (rugcug) i trochę liny. Plus coś do podkładania pod koła, np najazdy/płyty piaskowe (perforowane). Nawet Samurai może zostać leżeć, a to już nie quad...
Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!
J.Piłsudski
Avatar użytkownika
Pmk
moderator
 
Posty: 1427
Dołączył(a): 2008-03-14, 21:55
Lokalizacja: Tychy

Postprzez Rommel » 2010-12-14, 12:11

Uważam ze na unita trzeba się tak wyekwipunkowac aby moc nosić wszystkie swoje niezbędne graty na plecach, tak by awarie pojazdów itp nie pokrzyzowaly nam planów, jak będzie ok i auta sobie poradzą to mogą wozić nasze plecaki. Dlatego trzeba zabrać to co konieczne, to co nie padnie na mrozie i tyle ile sami uniesiemy....5kg butle z gazem moim zdaniem odpadają,. Każdy powinien mieć palatke (lub okazuje snajperska), karimate, mała kuchenkę, zapas wody lub tabletki odkazajace, sucha bieliznę, spiwor, latarke, zapasowe baterie, ogrzewacze chemiczne, światło chemiczne, nóż, saperke, leki przeciwbólowe, zapałki wodoplum lub krzesiwo....a przynajmniej podzielić taki ekwipunek na dwie osoby:)
Rommel
 

Postprzez Pmk » 2010-12-14, 18:17

Czyli zrobiliśmy sobie odpowiednik manewrów na Pustyni Błądowskiej jak DAK przed wyjazdem do Afryki.
Bo pogoda albo moze być mroÂźna i śniegowa, albo śniegowa ciapa jak ostatnio.
A wtedy chyba najbardziej dostaje się w kość (mokro i zimno).
Pmk
Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!
J.Piłsudski
Avatar użytkownika
Pmk
moderator
 
Posty: 1427
Dołączył(a): 2008-03-14, 21:55
Lokalizacja: Tychy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do AwPM

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość